Jak wybrać kolonie/obóz?
Przy wyborze koloni/obozu musisz wziąć po uwagę:
- Zainteresowania Twojego dziecka (nie Twoje)
- Możliwości finansowe
- Więź emocjonalną z dzieckiem (jeśli dziecko jest do Ciebie bardzo przywiązane za pierwszym razem wyślij je niedaleko)
- Możliwości Twojego dziecka (np.: jeśli ma problemy z sercem nie wysyłaj go na obóz sportowy, albo porozmawiaj z organizatorem czy uda się dopasować program do możliwości Twojej pociechy).
- Wiarygodność firmy turystycznej
Jak sprawdzić firmę turystyczną?
- Sprawdź czy firma turystyczna należy do Polskiej Izby Turystyki (PIT) ogólnopolskiej organizacji samorządu gospodarczego przemysłu turystycznego, działającej od 17. lat. Członkami Polskiej Izby Turystyki są najważniejsze i największe: biura podróży, agencje turystyczne, towarzystwa ubezpieczeniowe, wyższe szkoły turystyczne, znani przewoźnicy, gestorzy bazy noclegowej, atrakcji turystycznych i kulturalnych, korporacje targowe, a także inni przedstawiciele szerokiej reprezentacji branży turystycznej. Przynależność do PIT jest, więc gwarancją wysokiej jakości usług .
- Przepisy prawne:
- zapoznaj się z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997r. o usługach turystycznych,
- sprawdź czy biuro posiada Koncesję Organizatora Turystyki nadaną przez Urząd Kultury Fizyczne i Turystyki( ustawa z dnia 20 stycznia 2000 r. o zmianie ustawy o utworzeniu Urzędu Kultury Fizycznej i Turystyki.)
- sprawdź czy kolonie/obóz zostały zgłoszone we właściwym Kuratorium Oświaty
- O co pytać organizatora kolonii/obozu?
- Czy dziecko będzie ubezpieczone podczas trwania kolonii/obozu?
- Kim jest kierownik kolonii/obozu?
- Kim są wychowawcy kolonii/obozu?
- Jakie wyżywienie zapewnia organizator?
- Czy istnieje możliwość zostawienia w depozycie rzeczy wartościowych
- oraz kieszonkowego?
- Czy jest zapewniona opieka medyczna na kolonii/obozie?
Jeśli odnajdziesz odpowiedź na te wszystkie pytania na stronie internetowej firmy turystycznej oznacza to, że poziom obsługi klientów w tej firmie jest wysoki.
Proponuje 

Z całym szacunkiem ale sugerowanie sprawdzenia w pierwszej kolejności przynależności do Izby Turystycznej jest sporym nietaktem, żeby nie powiedzieć nadużyciem i w pewien sposób sugerowaniem nieprawdy!
Członkostwo w Polskiej Izbie Turystyki lub jakiejkolwiek innej izbie turystycznej w ŻADEN SPOSÓB NIE GWARANTUJE NICZEGO. Ani poziomu obsługi, ani standardu imprezy, ani bezpieczeństwa uczestników - NICZEGO.
Członkostwo w tego typu izbach jest dobrowolne i w tej chwili w praktyce ogranicza się do wpłacania - z jednej strony i pobierania - z drugiej strony składek członkowskich.
Niestety praktycznie wszystkie bankrutujące biura były członkami Polskiej Izby Turystyki. Do dziś nawet biura osób zasiadających w zarządzie podczas kontroli wykazują wiele nieprawidłowości, a Izba nie robi nic ani w obronie Klientów, ani w obronie branży turystycznej - do czego została przecież powołana. Wskazywanie więc na PIT jako gwaranta bezpieczeństwa jest swoistym zakłamaniem i wypacza wiarygodność skądinąd fajnego i potrzebnego artykułu.
Także w pierwszym rzędzie sprawdzamy czy biuro działa legalnie tzn. posiada koncesję lub zezwolenie właściwego wojewody (chyba, że jest agentem biur takie zezwolenia posiadające) oraz posiada związane z tym gwarancje ubezpieczeniowe lub bankowe.
Sprawdzenie zgłoszenia w kuratorium jest często trudne gdyż biuro może zgłosić kolonie i tydzień przed wyjazdem, a samo zgłoszenie kolonii zagranicznej też jest iluzoryczne - kuratorium nie ma możliwości sprawdzenia placówek poza granicami Polski.
Także najlepszym weryfikatorem jest czas działalności biura, opinie własne i znajomych - czasami przydaje się internet i duża dawka zdrowego rozsądku :) Przy czytaniu oferty, dopytywaniu o szczegóły i podpisywaniu umowy.
Z pozdrowieniami i życzeniami samych właściwych wyborów
Członkostwo w PIT jest gwarancją jakości proponowanych usług, biura turystyczne zrzeszają się w tej izbie, aby dbać wspólnie o wizerunek swoich usług.
Warunkiem członkostwa w PIT jest między innymi:
prowadzenie działalności gospodarczej przez co najmniej jeden rok, złożenie kserokopii dokumentów stwierdzających podstawę prawną działalności, dlatego wiedząc, że biuro podróży przynależy do PIT wiemy na pewno że posiada koncesję.
Celem głównym Izby i jej Członków jest wypełnianie obowiązków statutowych, a nie płacenie składek. Zadaniem Polskiej Izby Turystyki jest wszechstronne działanie na rzecz podmiotów gospodarczych zrzeszonych w PIT, reprezentowanie członków PIT na forum rządowym oraz międzynarodowym oraz prowadzenie lobbingu na rzecz rozwoju przemysłu turystycznego.
Przynależność do Polskiej Izby Turystyki, (zrzeszającej 400 członków) daje wiele możliwości. To przede wszystkim wszechstronna pomoc w rozwiązywaniu bieżących problemów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.
Oczywiście są firmy nie należące do PIT i oferujące dobre usługi.
Kolonie w Kuratorium można zgłosić najpóźniej 2 tygodnie przed ich rozpoczęciem. Łatwo sprawdzić czy organizator formy dopełnił wszystkich formalności, gdy zgłoszenie kolonii zostało przyjęte w Kuratorium nie zależnie czy odbywają się one w kraju czy za granicą. Dlatego sprawdzenie zgłoszenia kolonii czy obozu do Kuratorium jest dodatkowym gwarantem rzetelności organizatora.
Działalność biura, opinie własne oraz znajomych również są dobrą metodą sprawdzenia firmy turystycznej. Zdroworozsądkowość przydaje się przy podejmowaniu każdej decyzji.
Zgadzam się również, że temat artykułu jest bardzo ważny.
Tyle bardzo ładnej teorii. W praktyce już tak różowo to nie wygląda i członkostwo w PIT-ie daje tylko złudną gwarancję bezpieczeństwa.
Chociażby: praktycznie wszystkie upadające biura były członkami Polskiej Izby Turystyki, która często o problemach ich wiedziała wcześniej i mimo to nie podjęły żadnych czynności. Zaraz usłyszę, że zapewne jakąś uchwałą biura te zostały wykluczone z szeregów PIT-u. Tak oczywiście. Pewnie i zostały. Tylko albo po czasie, albo uchwałą wsteczną, albo i tak nie zmieniło to w żaden sposób bezpieczeństwa Klientów. Biura należące do PIT-u w tym i biura należące do osób wysoko postawionych w Polskiej Izbie Turystycznej :)nadal stosują np. w warunkach uczestnictwa zapisy niezgodne z polskim prawem tzw zabronione klauzule. I gdzie tu ochrona Klienta ??
Można należeć do różnych organizacji np Polskiej Izby Turystyki Młodzieżowej, lokalnych organizacji turystycznych i na pewno zazwyczaj zwiększa to zaufanie do biura ale ... gwarnacji żadnych nie daje.
Także nadal uważam, że zwracanie uwagi głównie na ten aspekt jest nadużyciem. W pierwszej kolejności należy sprawdzić posiadanie koncesji, zewzolenia wojewody lub marszałka oraz stosowne gwarancje ubezpieczeniowe lub bankowe.
Pozdrawiam
W moim artykule kwestia związana z PIT nie była głównym wątkiem, tylko jednym z punktów. Ja jestem zwolennikiem współpracy na rzecz wspólnych spraw dlatego działalność tej organizacji uważam za istotną.
Do reszty wypowiedzi nie będę się odnosić, ponieważ w poprzedniej odpowiedzi zajęłam stanowisko w tych kwestiach.
Różniąc się w kwestii PIT -u z pewnościom zgadzamy się co do ważności dawania gwarancji klientom, im szerszy wachlarz ważnych instytucji, firm, organizacji tym większe prawdopodobieństwo zadowolenia z kupionej usługi.
zgadzam się z tą wypowiedzią w 100 procentach niestety
chciałabym się dowiedzieć w jaki sposób są wybierane osoby które mają czuwać nad bezpieczeństwem naszych dzieci
W naszej firmie osoby wybierane na kierowników kolonii oraz wychowawców najczęściej pracują zawodowo z dziećmi i młodzieżą w szkole lub w organizacjach NGO ( pożytku publicznego), zatrudniani są również studenci, którzy ukończyli Kurs Wychowawców Kolonijnych z wyróżnieniem.
I tu kolejna pułapka, ukończenie kursu z wyróżnieniem nie jest żadnym gwarantem, iż osoba ta nadaje się do pracy z dziećmi. Polecam sprawdzić, jakie doświadczenie mają wychowawcy. Zdarza się bowiem, iż większość osób jest świeżo po kursie i z nietypowymi sytuacjami, jakich na kolonii jest wiele, nie umieją sobie poradzić. Zatrudnianie studentów to po prostu obniżenie kosztów i zazwyczaj nie idzie to w parze z jakością.
Dlatego wracamy tu do kwestii sprawdzenia firmy oraz jakości jej usług.
zgadzam się z przedmówcami: kurs wychowawcy kolonijnego, tak samo jak i kurs kierownika kolonii nie jest gwarantem niczego - to tylko kilka godzin słuchania o tym co przytrafiło się innym na kolonii czy obozie a to nie oznacza umiejętności odpowiedniego zachowania w trudnej sytuacji (byłam na obydwu tych kursach i zaliczenie na 5 dostałam za sam fakt przyjścia i uiszczenia opłaty)
u studentów faktycznie bywa różnie z doświadczeniem, sądzę że warto się dowiedzieć, ile opiekunowie mają za sobą obozów/kolonii i jakie mają doświadczenia w pracy z dziećmi i młodzieżą, z drugiej strony są to ludzie młodzi i energiczni i nie są zmęczeni pracą z dzieciakami, co może mieć miejsce w przypadku nauczycieli, którzy jeżdżą na obozy po całym roku pracy w szkole
ja polecam miejsca, które same sobie szkolą kadrę i nie zatrudniają osób, których nie znają
a najlepszą informacją o jakości jest "poczta pantoflowa", więc poza wnikliwym czytaniem ofert warto popytać znajomych rodziców
Dodaj nowy komentarz